Karpacz - Rowerem na Skalnik
Fajną wycieczkę wczoraj zrobiłem rowerem z Karpacza. Początek to Karpacz kościół, a potem przez Skalne Osiedle, Ścięgny tam obowiązkowo /Western City/, potem wzdłuż ogrodzenia Dzikiego Zachodu i drogą na skraju lasu do Krzaczyny. Widoki cały czas były super. Z Krzaczyny do góry tak jak szlak pieszy żółty do Jedlinek. Tam chwilę przerwy przeznaczyłem małe co nieco do przekąszenia. Zjazd ścieżką asfaltową do Kowar był rewelacyjny, a gdy minąłem centrum wjechałem do Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Starym Traktem Kamiennogórskim dotarłem na Skalnik. Panorama ze skał zwanych Konie Apokalipsy była niezrównana. Kowary i
Karpacz były jak na dłoni, a nad nimi biała jeszcze Śnieżka. Zjazd był długi przez tzw. Kamienną Ławkę, Przeł. Pod Średnicą, Wojków do Kowar. Potem szosą i po dłuższej chwili byłem w Karpaczu. Takie wycieczki zawsze się dobrze wspomina, szczególnie, gdy jest dobra widoczność.
Podobne wpisy: