Nysa - Konferencje Nysa
Świetnie dobrze pamiętam szkolenia w Nysie. Posiadaliśmy hasło na które cały kraj, czyli wszystkie nasze placówki od razu się zgłaszały. Hasło
konferencje Nysa, było czymś niezwykłym. Wszyscy pracownicy naszych delegatur, byli choć raz na szkoleniu lub konferencji w Nysie i mają pewnie niecodzienne wspomnienia. Nieprzeciętne walory miasta są kolejnym atutem dla wypoczynku i nauki w tym mieście. To dawna siedziba uznanej uczelni Carolinium, w której nawet królowie Polski brali nauki. A trzeba pamiętać, że w tamtym czasie Nysa była poza granicami Rzeczypospolitej. Teraz dla nauki PWSZ i spotkań naukowych typu konferencje Nysa jest wymarzonym miejscem. Dawniej szukałem miejsca na jakieś szkolenia dla mojego partnera biznesowego, który chciał realizować swój projekt na południu Polski. Okazało się, że moje rodzinne miasto Nysa miało szansę. Prezes potem podjął decyzję, że na jego konferencje Nysa jest bardzo dobrym miejscem zlokalizowanym w tej części kraju. Uwielbiam fajne imprezy. konferencje, mimo że się nudno rozpoczynają, to po przerwie się rozkręcają, a wieczorem po kolacji nie mają czasem zahamowań. Tak było i tym razem w tym przytulnym, choć dużym hotelu. Basenik był całkiem fajny, a barek bliski sercu. Była też inna atrakcja o pięknym imieniu - Telimena. Nie mogłem wpisać jej imienia do mojego telefonu. Teraz figuruje pod nazwą: konferencje Nysa. Pewnego dnia żona znalazła moją fotografie, którą dostarczył nieoczekiwanie listonosz. Był to hotel w Nysie. Komforcik i basenik, cóż więcej chcieć. Nawet ludzie byli spoko. Ktoś jednak wysłał mi do domu fotografię z jakąś blondynką leżącą u moich ramion w hotelowym pokoju. Zdjęcie było podpisane konferencje Nysa. To był okropny dzień, prawie odeszła. Gdy widzę zdjęcia z logo konferencje Nysa, to zawsze sobie przypominam bardzo miło, tamto miejsce. Komfortowy hotel, zabytkowe miasto i doborowe towarzystwo. Wykłady były bardzo interesujące, a potem basen do końca.
Podobne wpisy: