Mrzeżyno - Reminiscencje z niezapomnianego Mrzeżyna
Snując się po jeleniogórskim placu ratuszowym w trakcie zorganizowanych pokazów turystycznych spotkałem stoisko, gdzie reklamowano Mrzeżyno . Nazwa nie jest mi nieznana, ale jeszcze tam do tego czasu nie mieszkałem. Wszystkie foldery były niezwykle obiecujące. Atrakcyjnie prezentowały zwłaszcza temat:
Mrzeżyno noclegi. Po oglądnięciu konkurencyjnych folderów zdecydowałem, że ta oferta jest najlepsza, więc zdecydowałem, ze latem wybiorę się właśnie tam. Kiedy przeglądaliśmy propozycje Mrzeżyno noclegi zobaczyliśmy wzmiankę o widowisku Święto kaszy na które zaprasza
Mrzeżyno .Postanowiliśmy więc pojechać na wypoczynek nad Bałtyk właśnie w czasie trwania tej zabawy. Nazwa wzięła się z legendy, która podaje, że to miska gorącej kaszy uratowała miasto od napaści. Upuścił ją niezdarny strażnik i upadła dokładnie na głowy skradających się wrogów -gryficzan. Poparzeni złoczyńcy zaczęli krzyczeć czym postawili na nogi mieszczan i cały wrogi projekt przepadł. Ostatnimi czasy kiepsko było z moim samopoczuciem Żeby się odrobinkę podratować, zdecydowałem wyjechać na wczasy gdzieś nad Bałtyk. Mój laryngolog zareklamował mi Mrzeżyno . Jest tu specyficzny klimat odpowiedni właśnie jeśli chodzi o leczenie mojej przypadłości związanej z permanentnymi zakażeniami górnych dróg oddechowych. Przepatrzyłem więc propozycje pod tytułem: Mrzeżyno noclegi, wyciągnąłem sobie najodpowiedniejszą z nich i wybrałem się na kurację. Stwierdziłem, ze ten klimat to prawdziwa bomba.